|
Blog > Komentarze do wpisu
"PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE"
Ostatnio dowiedziałam się od pewnego Profesora, że nie mogę zostać anestezjologiem. Dlaczego? Bo jestem ZA DROBNA. Zawsze myślałam, że mieszczę się w średniej dla wagi i wzrostu, a tu proszę, jaka niespodziewajka. Sama już nie wiem, czy mam się tym martwić, czy cieszyć. Z tego, co wiem, wzrost i waga nie jest kryterium przyjęcia kogoś na specjalizację, ale w między czasie zaczynam kurs chodzenia na szpilkach, tak profilaktycznie, może urosnę. I w tłusty czwartek zjadłam trzy pączki. Poza tym... - Co jesteś taka zła?- pyta się mnie ostatnio pan B., kiedy tak sobie jeździliśmy po mieście samochodem z tabliczką "L". - Bo mi Pan Profesor powiedział, że jestem za MAŁA na anestezjologa! Że oni tam chcą wysokich, barczystych chłopaków, a ja jestem niska i w dodatku wąska w ramionach... :( - To ja Ci będę przychodził i pomagał. Ty mi będziesz mówić, co mam robić :) Ot, co. Pan B. ma trzy metry wzrostu, ma szerokie ramiona i mówi barytonem. Anestezjologio, nadchodzę! :) wtorek, 21 lutego 2012, doktor-bez-stetoskopu
Komentarze
vuze
2012/02/22 21:19:23
pan doktor na pewno żartował :)
2012/02/23 14:38:16
Nie przejmuj się, w kobietach drzemie siła! Zapas wielkich i barczystych w końcu się wyczerpie i Ty będziesz działać. :D
Gość: strepto, c180-13.icpnet.pl
2012/02/24 01:54:40
zupełnie się nie przejmuj ;) pochodzi się na siłownie troszkę i pościska jakiż "odreagowywacz" zeby mięśnie dłoni wyrabiać i będzie si :) <worek od respiratora ściska się spokojnie ale ogarnąc jedną dłonią ambu a drugą docisnąć maskę to już trzeba troszkę siły (doświadczenia własne z fantomami;)>
no i dla zupełnego uspokojenia - pani dr opiekun koła na moim UM jest tak drobna, że pobija wszystkie rekordy ;) a daje sobie radę :) zreszta- ja też do dużych nie należę...no i wreszcie - widuje się nawet drobne panie chirurg a to dopiero wyczyn...:) ps. ostatnio zakomunikowałam też koledze ze jak będzie stał jako chirurg z uniesionymi rękami i ubrany na jałowo i patrzył jak się damski zespół salowych i anestezjolog (w domyśle ja) męczy z ułożeniem pacjenta to dotknę i "zbrudzę"...bo moim zdaniem to jednak chamstwo jest i tyle....także ta opcja zapotrzebowania na krzepę też odpada ;) 2012/02/24 13:32:42
Vuze: Pan PROFESOR. Profesor NIGDY nie żartuje :D :D :D
Licealistka: Tak jest, w końcu tych barczystych wykończy keratyna i dieta bogatobiałkowa, żeby te mięśnie im rosły, a wtedy na scenę wkroczymy MY- małe kobietki :) Strepto: Dałaś mi nadzieję :) z resztą małe kobietki wszędzie wejdą, o! To nasza siła! 2012/02/27 20:34:19
I to jest właśnie powód, dla którego nie wpisałam jednostek ;) w USA mają nieco inną... skalę... :)
2012/03/04 16:49:43
Ale dlaczego za drobna? Co Ty tam takiego będziesz robić, ze wzrost i waga miałyby mieć znaczenie? Jeszcze bym rozumiała, ze drobna dzieweczka i nie wiem - traumatologia (też da radę, ale ok, ludzie starej daty mogę tego nie czuć), czy kowalstwo artystyczne;)
Spoko, jakby co, ja też pomogę:) 2012/03/05 18:25:02
Nie wiem. Może laryngoskopy są za ciężkie? Niby potrafiłam go utrzymać w ręku, nawet w jednej ręce i to lewej... Albo nie wiem- pacjenta przy znieczuleniu zewnątrzoponowym trzeba trzymać, żeby nie uciekł... Albo ambu jedną ręką ściskać, co też robiłam i nie było tak strasznie...
Choć ponoć pan Profesor mnie polubił. No nie wiem. 2012/03/06 00:17:20
Może z braku specyfików pacjenta należy siłą trzymać na stole???;)
2012/03/06 08:29:41
Albo trzeba mieć siłę, żeby trzymać drewnianą pałkę, którą robi się najtańsze znieczulenia? :D
|
|