piątek, 18 maja 2012
Najpiękniejsze dźwięki na świecie

Zgodnie z kolejnością uwielbiania:

 

1. Dźwięk karetki na sygnale

2. Odgłos kroków idących szpitalnym korytarzem na nocnym dyżurze

3. Dźwięki gitary, a już zwłaszcza połączonych z obłędnym głosem

 


 

piątek, 11 maja 2012

On w r ó c i

Zapłacz

Kiedy odejdzie

Jeśli Cię serce zaboli

Że to o wiele za wcześnie

Choć może i z Bożej woli.

 

Zapłacz

Bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze

Lecz nie uwierzą wierzący

Że on nie odszedł na zawsze.

 

Zapłacz

Kiedy odejdzie

Uorń łzę jedną i drugą

I - przestań

Nim słońce wzejdzie

Bo on nie odszedł na długo.

 

Potem

Rozglądnij się wkoło

Ale nie w górę

Patrz nisko

I - może wystarczy zawołać

On może być już tu blisko...

 

A jeśli ktoś mi zarzuci

Że widzę świat w krzywym lusterku

To ja powtórzę:

On w r ó c i.

Choć może w innym futerku...

Franciszek Klimek

*   *   *   *   *   *   *   *

Siedzę, płaczę, obwiniam się.Tęsknię. Rozglądam się z przyzwyczajenia pod nogi, czy aby się nie kręci, żeby jej nie nadepnąć. Cholerna cisza w domu... Tak, wiem, kiedyś przestanie boleć. Jak na razie czas mi się zatrzymał i tak trwam od jakiegoś czasu.

Dla mnie zwierzęta UMIERAJĄ, nie zdychają. Zwierzę można pokochać, a nie tylko się do niego przywiązać i można za nim tęsknić. A człowiek wiele się od zwierząt może nauczyć.

Pamiętam, jak mama mi powiedziała, że świata nie zmienię, gdy ją przygarnę.

Odpowiedziałam, że świata może i nie zmienię, ale na pewno zmienię świat temu jednemu Uszakowi.

Mam nadzieję, że tam, gdzie jest, jest szczęśliwa i że było jej u mnie dobrze...

 

 

czwartek, 12 kwietnia 2012
SZÓSTY ROK

Szósty rok jest dziwny. Niby materiału jest dużo, niby trzeba się uczyć, niby wymagają i niby jest więcej egzaminów niż w zeszłych latach (tak mi się wydaje), ale... jest inaczej.

Nie wiem, czy to wynika z końca studiów czy może z ogólnego marazmu, który dotknął nas wszystkich (ostatnio najczęściej słyszanymi słowami jest "nie chce mi się" i "czy możemy już iść do domu?").

I tak sobie myślę, że jeszcze dwa i pół miesiąca, a ja nic nie umiem, nic nie wiem, do niczego się nie nadaję, po czym ktoś się mnie o coś pyta, a ja zadziwiam samą siebie już w trakcie wypowiadania mądrych mądrości przeróżnych, że znam odpowiedź i mówię, mówię, odpowiadam. I się sama siebie pytam, skąd ja to wiem, widać że coś w nas zostaje po tych studiach, że jednak nie jesteśmy tacy beznadziejni.

Jednocześnie, żeby nie było tak kolorowo, to wielu rzeczy nie pamiętam, czasami nawet podstaw, które potem ze wstydem przeglądam w domu, albo i nie, bo przecież zawsze jest coś ważniejszego, pilniejszego :)

Czy to już zaraz koniec? Z jednej strony nie mogę się doczekać, bo sześć lat to jest naprawdę szmat czasu i już mi kręgosłup wysiada, jak przysiądę nad jakąś książką. Z drugiej strony pewnie będzie mi brakować tego, że jeszcze mogę czegoś nie wiedzieć. Na pierwszym roku myślałam, że pod koniec studiów będę TYLE wiedziała, że nikt mi nie podskoczy, rzeczywistość jednak potrafi zaskakiwać :D

19:26, doktor-bez-stetoskopu , Medycyna
Link Komentarze (12) »
niedziela, 08 kwietnia 2012

Dziękuję Wam za wsparcie, mam nadzieję, że następnym razem dam z siebie wystarczająco, by zdać prawko, a tymczasem...

WESOŁYCH ŚWIĄT :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 99
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Czytam
Katalog blogów medycznych
Ogólnopolskie Forum Studentów Medycyny i Lekarzy
Wzruszenia
Zaglądam
Znalezione w sieci
Napisz do mnie: doktorbezstetoskopu@wp.pl